niedziela, 17 lutego 2013

ZYSKAJ PEWNOŚĆ SIEBIE !!!!

MISTRZOWIE!!!

Czas obudzić się ze snu wiecznych wymówek, wiecznego mówienia " jestem leniem", "Jak ja mam dać radę", "Jak mam to zrobić przecież nie mam czas". Masz czas oglądać seriale, marudzić, a nie masz czasu dla siebie? KONIEC Z TYM!!!!


Nie użalaj się nad sobą, głaskanie po głowie pomaga na chwilę. Przecież jesteś w stanie zniszczyć wszystko co stanie Ci na drodze. Dostałam dziś mejla od jednej z Was. Kobieta wspaniała, która zaczęła walkę dawno temu wraz ze mną, teraz dowiedziała się, że jest chora na raka wiecie co mi napisała ?
" Powiedz im wszystkim, że nie ma wymówek, ja mam raka i pokonam go, a to chyba trudniejsze od nie słodzenia herbaty i ruszenia dupy sprzed kanapy". Jesteś w stanie pokonać wszystko, tu chodzi o Twoją psychikę, ciało często płata figle, ale nareszcie po czasie dostosowuję się do nas!

Skończ z wymówkami:

JESTEM ŻARŁOKIEM- może i tak jest, kochasz jeść, zajadasz problemy, ale to wymówka doskonała, nie argument.

JESTEM ŁASUCHEM- jesteś uzależniona od cukru. Cukier wydziela hormony szczęścia, więc tak się nagradzacie. Takie hormony wydziela w naszym organizmie aktywność fizyczna. Wybór należy do Ciebie. Wytrenuj mózg, by nie wpadał w pułapkę.

MAM WOLNĄ PRZEMIANĘ MATERII- zacznij się ruszać, spalaj kalorie, jedź otrębowe śniadania.

ZJEM KONIA Z KOPYTAMI- zawsze mówimy tak po zjedzonym posiłku, gdy mamy ochotę na słodkie. Wyrównaj cukier we krwi produktem o niskim indeksie glikemicznym tj. orzechy, śliwki suszone, a nie przetworzone węglowodany w postaci ciastek i ciasteczek. Ciastka rozchwieją Twój metabolizm.

JEM ZA DWOJE- jeśli jesteś w ciąży tym bardziej dbaj o to co jesz. Nie sięgaj po ciastka, tort i czekoladę, gdy ujrzysz na teście dwie kreseczki, wiem, że często nie pilnowania siebie żałujecie z grubsza po 40 tygodniach. 

MAM GRUBE KOŚCI- ręce same opadają. To wymówka, możesz mieć grube kości, ale mozesz być atrakcyjna tak jak chcesz. :)

WOLĘ BYĆ DUŻA I SZCZĘŚLIWA NIŻ NA DIECIE I SMUTNA- nie oszukuj siebie, przyznaj się przed sobą, ze po prostu Ci się nie chce, bądź szczera ze sobą.

Zaskocz siebie. Nie marudź, nie mów, ze wszyscy mają lepiej od Ciebie. Tylko Ty musisz się odchudzać, tylko Ty masz problemy. Kłopoty są po to by je pokonywać. Znalazłaś drużynę, która trwa w Tobie. Nie obrażaj się na świat, gdy ktoś powie Ci coś złego, pokaż wszystkim, że nie jesteś taka jak mówią inni. Jesteś sobą, udowodnij wszystkim jaką masz wartość. Niech nie zadzierają z najbardziej wartościowym człowiekiem świata!

Wykaż się, już jutro rano nadchodzi próba. Czekam na Wasze wyniki. Wierzę w Was niesamowicie, dlaczego? Bo jesteś bohaterem swojego życia! 
Udowodnij to sobie!

PS. Kochani ja stoję w miejscu, ale walczę :)


 

58 komentarzy:

  1. to niewiarygodne ile prawdy jest w tym co piszesz. Czytam i mam wrażenie ze stoisz obok i mówisz do mnie. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w końcu:) nie ma co pier***ć trzeba przestać narzekać,bo to jest najbardziej wkurzające!
    Myszuś

    OdpowiedzUsuń
  3. Macie dziewczyny rację. Ja jutro jak wejde na wage to czuje,ze sie przerażę, bo niestety piatek i dzien dzisiejszy to same grzechy-i moje ulubione kluchy, a juz bylo tak dobrze w czwartek. Jednak nie poddaję sie i bedę walczyć...Jutro z mężem siłownia i koniec z obżarstwem. Czuję, że dam rade, chociaż jest ciężko :-(
    Racje ma dziewczyna, ktora ciężko zachorowała: czym jest niesłodzenie lub ograniczenie jedzenia z tym co ona przechodzi?
    ER plock

    OdpowiedzUsuń
  4. Kama Kochana, u mnie chaos się w kradł, ale motywacja ciągle ogromna. Walczę! Dziękuję za motywację i inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  5. wiem, łatwo o wymówki, ja mam ostatnio, że się akceptuję... owszem akceptuję się, kocham, ale chcę być też zajebista i czuć się naprawdę dobrze w swoim ciele!

    OdpowiedzUsuń
  6. tam tą akcję zawaliłam lecz poukładałam sobie w główce to i owo troszkę mi to zajęło i od poniedziałku daje czadu cw co dzień nie podjadam pomału do celu , ale widzę ze troszkę mnie tu i ówdzie mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ależ Ty potrafisz motywować, Kochana jesteś genialna! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie napisane, Dziękuję
    -1,4 pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  9. Weszłam na wagę i nie wierzyłam (kontrolnie zrobiłam to 3 razy). Mimo iż ćwiczeń nie było i jeszcze kilka dni nie będzie (choróbsko straszne mnie dopadło ) ,zgubilam 0,8 kg - jupi :D

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie też waga stoi w miejscu.-1 cm w pasie i tyle. We wtorek byłam na wodnym aerobiku i było super, ale niestety się rozchorowalam. Wiola D.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja po dzisiejszym ważeniu - 0,4kg

    OdpowiedzUsuń
  12. Waga pokazała -0,8 kg. :) Bardzo dobra wiadomość:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana przeczytałam i ryczę z tego powodu a dlaczego bo to jest napisane to cała prawda o mnie .Dziękuję za ten wpis ,muszę pomysleć nad swoim zyciem ,bo tak dlaej byc nie może

    OdpowiedzUsuń
  14. Witajcie. Piękne słowa Kamila. Ja dziś stanęłam na wadze dziś jak co tydzień z wielką obawą a tu niespodzianka: -1.6 kg oraz -14cm. Najwięcej na biodrach i brzuchu z czego bardzo się cieszę. Nie byłoby tego gdyby nie ty, twoj blog i akcje. może wkrótce zobaczę upragnioną 6 na wadze. Trzymajcie się i nie poddawajcie się bo nie warto! !! Anita G

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomiar poranny był: -0,9kg. Happy, happy! Buziaki odchudzaki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja dziś chora jestem fatalnie, zapalenie zatok chyba... plus okres :/ dlatego przybyło mi 0,3 kg. Ale spadły cm z uda,- 1,5 :) to już -15 cm od pierwszego mierzenia w styczniu :D
    Powodzenia i nie dawajcie się!
    Mnie przed zjedzeniem czegoś kalorycznego powstrzymuje pytanie do siebie "Serio taką pierdołą chcesz zaprzepaścić coś, co tak ciężko wywalczyłaś?" - działa ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Motywacja niesamowita:) No a ja zgubiłam w tym tygodniu 0,9 kg ;) a to oznacza.... że od początku kiedy jestem z Kamilką ubyło mi piękne 20 kg!W końcu doczekałam się tej liczby ;) Kamila- jesteś moim < naszym> aniołem!

    OdpowiedzUsuń
  18. - 1,0 kg . to juz 5 tygodni z Toba i -5kg !!!

    OdpowiedzUsuń
  19. No to się melduję: -3kg (w poprzednim tygodniu waga stała) i po jednym cm w udach, rękach i pod biustem. Reszta w miejscu. Najbardziej mnie cieszy, ze osiągnęłam dwucyfrowy wynik :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Tu mała motywacja do dalszej walki :)
    http://lukoszek.com/index.php?p=Adrian-Lukoszek
    Ja również walczę i idzie mi dobrze jak nigdy :) jestem z siebie dumna i mam wielką chęć do życia, ćwiczeń, zdrowego jedzonka :) Wystartowałam z setki. Straszny wynik na wadze spowodował wielkie bum w mojej głowie i zaczęła się walka :) Od połowy stycznia 5 kilogramów jeszcze 35 do mojego celu. Wiem, że mi się uda ponieważ bardzo tego pragnę i wierzę w siebie!! Pozdrawiam Kamilko, pisz do nas "grubasków" jak najwięcej bo pomagasz ogromniaście. Buziole :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj
    Ja też stoję w miejscu od tygodnia:( chyba woda mi się zatrzymała ale walczę dalej:) zmieniłam jadłospis ,zobaczymy w przyszły poniedziałek.Pozdrawiam
    Magdusia

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Kamila
    Ja tez stoję w miejscu o tygodnia:( chyba woda się zatrzymała ale walczę dalej,w poprzedniej akcji się udało to i teraz sie uda!Zmieniłam jadłospis i zobaczymy za tydzień.Pzodrawiam
    Magdusia

    OdpowiedzUsuń
  23. te słowa zamieszczone powyżej naprawde potrafią dać kopa nie wiem czy w obec powyższego wypada się chwalić spadkiem wagi ale tak po cichu napomne że wskazówki wagi pokazały u mnie -0,7 kg a łącznie od początku odchudzania z wami ubyło mnie już 6,5 kg, dzięki za wsparcie i wszystko co robicie, walcze dalej

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja w tym tyg 0,5kg Magda.

    OdpowiedzUsuń
  25. i moje pół kilograma w dół! ♥
    Kikiiiiiiii! Jak ja się cieszę, że Cię mam! :DDDD ;*

    OdpowiedzUsuń
  26. ja -1kg w tym tygodniu:)

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie po tygodniu -3.1 kg :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam!W tym tygodniu waga stoi.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. U mnie minus 0,5kg,a w sumie 7kg pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej, Kochani! U mnie 1 kg mniej. Yupiii! U mojego meża również 1 kg mniej. Chcemy zrzucić do 25 marca po 4 kg, wtedy mój mąż będzie bronił tytułu naukowego, i chcemy być wylaszczeni:) a co...
    Rose..

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja - 1,3kg :) Razem od początku 6,3 kg :) Jedziemy dalej :) Monika z Bytomia

    OdpowiedzUsuń
  32. U mnie po tygodniu -3,1 kg:)

    OdpowiedzUsuń
  33. i ja jestem: - 1.1kg; reszta wyników na blogu:)
    Pozdrawiam
    Patrycja - UK

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie również waga w miejscu, ale jestem dzis po biezni i orbitreku. Nie poddaję się i walcze nadal. Mam nadzieje, że za tydzień bedzie przynajmniej kilogram mniej :-)
    Pozdrawiam, walczmy
    ER Płock

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja wracam po kryzysie... o dziwo, waga bez zmian (dobrze, że nic nie przybyło!) i spadło 1,5cm w biodrach :) takie niespodzianki mimo kryzysu cieszą :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Witam w tym tygodniu tylko 0,8 i 1,5cm.Aga z Lublina:D

    OdpowiedzUsuń
  37. I u mnie tym razem bez zmian.
    Pozdrowienia :)
    Dareńka z Poznania

    OdpowiedzUsuń
  38. Hej wszystkim!
    w tym tygodniu-0,9 kg i jedziemy dalej!!!
    pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej Wszystkim!
    u mnie -0,9 kg
    pozdrawiam
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  40. U mnie - 2 kg:)))
    Kamila dziękuję....gdyby nie Ty....a tak ludzie już zauważają moją przemianę...i widzę, żę biorą przykład (nordic) bo skoro ja schudłam to i oni mogą:)
    Pozdrawiam
    Mona-Bieszczady

    OdpowiedzUsuń
  41. witam
    u mnie po tygodniu stagnacji w tym tygodniu super efekt 1,5 kg mniej.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. hej, nie dokładnie wiem o co chodzi w zabawie, bo niedawno odkryłam Twój profil na facebooku, a ten zaprowadził mnie tutaj, ale pochwalę się że straciłam 0,8 kg. (mało/dużo?)w tydzień. zaczynałam od okrągłych 9dyszek. Także walczę ze zbędnym balastem (całe życie), tym razem mam nadzieje będzie to wygrana walka!

    Pozdrawiam Gocha:)

    OdpowiedzUsuń
  43. U mnie bez zmian... Waga stoi.

    OdpowiedzUsuń
  44. Dzień Dobry! U mnie malutki spadek wagowy z tego tygodnia czyli - 0,4 kg ale za to w każdym miejscu ubyło mi łącznie 10 centymetrów. Pomógł mi w tym basen, pływam co drugi dzień. Teraz dołącze step i zmieniam dietę. Zobaczymy jaki będzie efekt. Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Witam. U mnie -1 kg. Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  46. Witam :) u mnie -1,3 kg w tym tygodniu :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Witam :) U mnie -1,3 kg :), a w sumie to już -12 kg :))

    OdpowiedzUsuń
  48. a ja się nie ważyłam . nie chciałam . od 3 dni rzucałam się na wszystko co zaprzepaściło moje 4 tygodnie diety. dziś się opamiętałam ale 4 tyg ciężkiej pracy poszło ... . ehhh


    Paulina W

    OdpowiedzUsuń
  49. Od tlustego czwartku nie moge sie pozbierac! Wiecznie zaliczam wpadki ;(
    to ciastko tu, to batonik tam, nie chce mi sie wstawac, o chodzeniu na silownie juz nie wspomnie nawet, tragedia :(
    Owszem zbliza mi sie okres ale ja tak nie chce, nie chce jesc slodyczy a jem ;-(((
    i mi motywacja spadla 0 80% w dol, ratunku :(

    OdpowiedzUsuń
  50. u mnie -0,8 kg monika z poznania

    OdpowiedzUsuń
  51. ja w cztery tyg schudlam 6 kg w ostatnim tyg -1.5kg ciezko mi bylo przez cale zycie zbierac sie do odchudzania az w koncu p;oszlam na psychoterapie i po 6 miesiacach zdobylam sily zeby raz na zawsze pozbyc sie sadelka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymam kciuki :) ja też całe życie się zbieram i zawsze miałam tyle wymówek...
      Jak się chce to się da, niezależnie od warunków. Ja dietuję nawet podczas choroby (tylko jem więcej owoców).
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  52. mi zeszło 3kg, więc jakby co można doliczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  53. mi w tygodniu zeszło 3kg, więc można doliczyć jakby co:)

    OdpowiedzUsuń
  54. Tоday, I went to the beaсh front wіth my kids.

    I found a seа shell and gave it tο my 4 yeаr οld daughter and said "You can hear the ocean if you put this to your ear." Shе put the shell to heг ear and screameԁ.
    Thегe wаѕ a hеrmit сrab insiԁe аnd іt ρinchеd
    her eаг. Ѕhe neveг wants to go
    back! LoL I know thіs is totally off topic but I haԁ
    to tell sοmeone!

    Also vіsit my рagе ... HTTP://eswphd.org.uk/index.php?title=User:SharylLen

    OdpowiedzUsuń

To co tu piszę to część mojego życia. Żyję po swojemu, tak jak chcę. Uszanuj mnie, blogowiczów i moje życie. Przecież jesteśmy tu dla siebie. :)