niedziela, 29 lipca 2012

Przyznaję się ... tak mały słonik to ja : )

SUPER M !
Dlaczego SuperM? Od dziś Państwo tak na Was będę mówić, bo jesteście moją super MOTYWACJĄ !!!


Piszecie mi na fb ile ważycie, ile macie zwrostu, ile chcecie ważyć, nadszedł czas na mnie. Kochani długo nie pisałam Wam ile ważę, ile ważyłam, ale nadszedł ten czas, bo wiem, ze tym podniosę Was na duchu i stwierdzicie " O BOŻE ILE ONA WAŻY".

WAGA POCZATKOWA: 153,5 kg
WAGA NA DZIŚ : 105,5
MOJE MARZENIE : 99kg ( dwucyfrówka)
CEL: 75 kg !
Zdziwieni? TAKKKK, bo wiem, że większość z Was daje mi 80-90 kg.



Kochani, dzisiaj dzień w pracy, następnie dwie godiznki siłowni i piszę Wam kilka rzeczy i daje zdjątka ! :)

OBIAD:
Mizeria- ogórek pokrojony w plasterki, doprawiony do smaku, jogurt mały naturalny 0% tłuszczu, przyprawione koperkiem
150g fileta z kurczaka usmażonego na patelni teflonowej, oraz sałata i pomidor


KOLACJA:
250g borówek, oraz mały jogurt naturalny, szczerze ? PYCHOTKA !!!! : )))))



ZADANIE DLA WAS NA DZIŚ :

Kochani wybierzcie jeden dzień tygodnia, w który będziecie się ważyć ( poniedziałek ja lubię najbardziej, bo trzeba pilnować się w weekend), kupcie sobie metrówkę i zróbcie taką tabelkę :


Zapisujcie w niej raz w tygodniu wagę, oraz obwody i obliczajcie sobie BMI ( zaraz napisze jak to zrobić), SPADEK czyli wpisujecie tu ile w sumie schudliście, zróbcie tabelke i przywieście w miejscędzie dla Was widoczne : )))


Wszystko co musisz zrobić żeby obliczyć swoje BMI, to podzielić Twoją wagę przez wzrost do kwadratu. Pamiętaj żeby wzrost zapisać w metrach, zamiast w centymetrach.
Dla przykładu, weźmy kogoś o wadze 79kg i wzroście 1,83m. Tak obliczalibyśmy jego BMI 79 : (1,83 * 1,83) = 23,6.
  • Wynik BMI poniżej 18,5 oznacza niedowagę
  • BMI od 18,6 do 24,9 waga w normie
  • BMI od 25 do 29,9 wskazuje na nadwagę
  • BMI 30 i więcej oznacza otyłość
WALCZYMY RAZEM ? : )))))

14 komentarzy:

  1. Czy w kolejnej notatce mogłabyś opisać tak mniej więcej na czym polegają Twoje ćwiczenia?
    Byłabym wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :)))))) Porobię jutro zdjęcia i wszystko opiszę, pozdrawiam :))))

      Usuń
  2. jejku, no po prostu nie mogę wyjść z podziwu. trzymam kciuki żeby udało się pani schudnąć do tych 75kg! haha, śmieszne jest to że ja dzisiaj w planach mam dokładnie taką samą kolację :)) Walczymy! Trzymam kciuki! :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam pytanie dotyczące biustu...
    na jak dużą róznice mam sie przygotowac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahhaahahhahahahah ! u mnie jak duża różnica? brak cycków

      Usuń
  4. Hej. Ja mam 173cm wzrostu i ważę 65 kilo.. zastanawiam sie czy to dużo.. niby BMI w normie.. ale wyglądam i czuje sie jak mały grubasek. nie jem i nigdy nie jadłam tłustych rzeczy... słodyczy też nie jadam.. no może jakiegoś wafelka raz na tydzień.. poza tym dużo chodze i jeżdżę na rowerze... a mimo wszystko nie moge pozbyc sie brzuszka i boczków.. które w sumie od zawsze miałam.. zastanawiam sie jak moge sie ich pozbyc.. co mozna zrobic wiecej..?

    Pozdrawiam i gratuluje wytrwałości..:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to są konkretne ćwiczenia...bo czasem bywa,że osoba niby szczupła na problem z pewnymi partiami ciała i problem polega na tym,że wykonujesz ćwiczenia(jezdzisz,chodzisz...) nie na problematyczną partię ciała. Poszukaj ćwiczeń na poczki i rób brzuszki. Wrzuć do diety dużo jogurtów,błonnika itp. Powinno pomóc;)

      PS: Kępa,podziwiam Cię maaaaaaxxx!
      Marta

      Usuń
  5. Ja ważę 85kg przy wzroście 167cm, mój cel to wagą z czasów liceum czyli 67kg. Od tyg. jestem na diecie, dopiero 2,5kg w dół,ale motywacja jest :)nawet dzisiaj kupiłam bańki chińskie, dzięki za tego bloga , będę wpadać codziennie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Waga 87 kg, wzrost 170cm. Chciałabym zjechać do 60 kg. Cierpię na brak motywacji, brak wiary w siebie. Chodziłam do dietetyka, dostawałam diety. Na początku było super, schudłam. Ale po dwóch miesiącach poddałam się. Teraz zaczynałam diety chyba ze sto razy, ale nie wychodziło mi to. Dziś poniedziałek, wstałam i powiedziałam sobie że coś muszę ze sobą zrobić! Odkurzyłam teczkę od dietetyka i mam nadzieję że tym razem mnie się uda! Tobie gratuluję i trzymam kciuki dalej! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej Kamila powiedz mi czy podczas chudnięcia zdarzało Ci się pić alkohol? Czy całkowicie wyrzuciłaś go z jadłospisu :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dwa dni w urodizny :)))) miałam pozwolenie

      Usuń
  8. A powiedz jak dajesz radę z dietą podczas okresu? Pytam, bo ja właśnie mam okres i jak zwykle totalnie nie trzymam się diety, tylko jem co popadnie, szczególnie, że standardowo waga jest wyższa, co strasznie demotywuje (tak wiem nie powinno się ważyć podczas okresu!).
    Dla mnie największym celem jest wciąż ujrzenie 5 z przodu, ale póki co jakoś tego nie widzę. Jakoś tak się opuściłam z dietą odkąd osiągnęłam w miarę przyzwoitą wagę (już chyba nawet pisałam, ale powtórzę - przy wzroście 165cm ważę w okolicach 66-67kg, teraz przez okres 68kg, a punktem kryzysowym, czyli moment, w którym zaczęłam odchudzanie było zobaczenie 8 z przodu - dokładnie 80,6kg).
    Ale muszę przyznać, że za każdym razem jak czytam tego bloga zaczyna mi się chcieć walczyć, tylko później różnie z tym bywa. Ale w myśl zasady, że odchudzanie najlepiej zacząć nie od jutra, nie od poniedziałku, a od teraz obiecuję (dlatego obiecuję, bo wiem, że jak komuś coś obiecam, nawet tak wirtualnie bez możliwości sprawdzenia, czy dotrzymałam obietnicy, to dotrzymam słowa :)), że dzisiaj zjem jeszcze tylko borówki (akurat też dziś kupiłam, ale bez jogurciku, bo naturalnego nie lubię) i postaram się zaraz troszkę poćwiczyć (z okresowym bólem brzucha ciężko się za cokolwiek zabrać, ale może już niedługo zapiszę się na miesiąc siłownię i jak upały ustąpią wracam do biegania), a jutro musi być lepiej !
    Nie wiem, czemu ale strasznie mnie motywujesz i wcale nie dlatego, że ważę bądź ważyłam mniej od Ciebie (tu szczególny szacunek dla Ciebie za to, że w ogóle podjęłaś się odchudzania i to z takim efektem oraz masa pozytywnej energii na ciąg dalszy!!), ale chyba dlatego, że wydajesz się być mega sympatyczną osóbką, taką wartościową kobietą, jakich mało :)

    A jeszcze pytanko odnośnie tego chlebka, co podałaś na niego przepis - jak mam zmielić te otręby? Bo w sumie nie mam żadnego młynka, czy czegoś w tym stylu ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Waga 113kg, wzrost 166cm, także minimum 30kg mniej musi zejść ze mnie ;)
    Kamila podziwiam Cię!:) Jesteś boska!:) buziaki:*

    OdpowiedzUsuń

To co tu piszę to część mojego życia. Żyję po swojemu, tak jak chcę. Uszanuj mnie, blogowiczów i moje życie. Przecież jesteśmy tu dla siebie. :)