piątek, 26 kwietnia 2013

ROZMOWY W TOKU

M!:*
 
Dzisiaj o godzinie 15.50 zapraszam Was do Mojego Świata, TVN "Rozmowy w toku". 50 minut rozmowy z Ewką z czego wycięto około 7 minut, zobaczymy co to będzie :) Tak stresuje się, boję. Bądźcie ze mną i dajcie znać co sądzicie o mnie i moich Dziewczynach, które poznałam :))))
 
 
Może kogoś z Was zmotywujemy :))))
 

 

Przypominam jak wyglądam teraz, a jak pięknie wyglądają dziewczyny zobaczycie w programie:)))
PS. Jestem największa z nich wszystkich, one już po walce, ja  w trakcie :))))
 
 
WIERZ
WALCZ
WYGRAJ!

18 komentarzy:

  1. Zobaczę z wielką ciekawością:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja tez będę, wczoraj widziałam zwiastun:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty też już jesteś po największej walce! Mam nadzieję, że będzie można obejrzeć odcinek w necie, bo niestety mnie on ominie (ostatecznie w wakacje będę pilnować) :(((
    Tak czy siak jestem z Tobą Kamila! :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądam i jestem zachwycona! Trzymam za Ciebie kciuki, by udało Ci się osiągnąć wszystko to co chcesz:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też oglądam właśnie i uważam że w niefajny sposób przedstawili ten temat...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kamila.. wyglądałaś jakbyś stała tam za karę, ręce w kieszeni, niezadowolona mina.. Poza tym ile można chodzić po programach śniadaniowych i pisać artykuły w gazetach, że schudłaś 50 kg? Skoro Twoja waga teraz ani drgnie. A pisanie, że spadło Ci 200g jest śmieszne, bo przepraszam za określenie ale to praktycznie jedna wizyta w WC. Może pora przestać pisać walcz, nie poddawaj się, tylko coś w tym kierunku zrobić. Poza tym ile można walczyć? To powinno już być Twoim stylem życia. Super, że schudłaś 50 kg, ciągle mówisz, że musisz jeszcze zrzucić i na tych słowach się kończy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Poczytaj troszkę więcej postów to zdobędziesz więcej informacji i Twoje wypowiedzi będą mogły opierać się na argumentach. Schudnąć 200 gram, nie jest śmieszne. Jestem ciekaw, jak byś sobie poradziła, gdybyś ważyła tyle co Kiki przed odchudzaniem. Jak wiadomo wszem i wobec, waga Kamili przez jakiś czas się stabilizuje, więc chwilo nie schodzi w dół. W związku z powyższym, uważasz, że nie powinna pisać, że walczy? A co z osobami, które właśnie zaczynają walkę? Ma przestać ich motywować? Bo spadek jej kilogramów, jest motywacją dla innych osób, więc i 200 gram jest mistrzostwem. Spróbuj zrzucić 50 kilogramów, a potem próbuj jeszcze więcej. Wtedy będzie fair jak napiszesz "na tych słowach się kończy". Bo jeżeli myślisz, że Kamila się obija, to jesteś w błędzie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś Wielka w Tym Co Robisz i w Tym Co Osiągnęłaś i to tylko się liczy
    Podziwiam Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie tak samo.. Kamila tam stoi za karę, wszystkie dziewczyny uśmiechnięte! A ty siedziesz z obrażoną miną, sama Ewa powiedziała,że w koncu zawitał uśmiech na Twojej twarzy bo pod koniec rozmowy się uśmiechnęłaś. W programie napisłaś ze ważysz 103 kg, tu na blogu,że 113? i to ma być ta stabilizacja wagy? Ciągle piszesz ze jesteś na diecie i ćwiczysz.. to ja czegoś nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, jak to jest. Też zauważyłam, że w mediach kłamiesz. W Twoich wypowiedziach ciągle jesteś po schudnięcie 50 kg, a "zgodnie z blogiem" to przytyłaś pewnie ponad 10. Jeśli piszesz prawdę w blogu to po prostu ostatnio tyłaś a składasz na okres "stabilizacji". Tyle, że stabilizacji trwa ok. dwa tygodnie i nie tyje się w niej 10 kg. Moim zdaniem nie trzymałaś diety. Tylko dlaczego w mediach kłamiesz? Bo samo nietrzymanie diety rozumiem, jest się człowiekiem, można błądzić. I z uwagą śledziłam Twój blog, a nawet Cię polubiłam. Ale te nieścisłości... nie lubię oszustwa.

      Usuń
    2. Stabilizacja trwa tyle samo czasu co schudniesz, a nie 2 tygodnie. Czytaj całego bloga, a nie wybiórczo, to będziesz wiedziała o co chodzi ;)

      Usuń
    3. a podczas stabilizacji tez się tyje 10 kg?

      Usuń
  10. powiedziałaś*

    OdpowiedzUsuń
  11. Do 27 kwietnia 2013 07:04

    Nie ma to jak wybiórcze czytanie NOTEK ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Kamila oglądałam program z zapartym tchem:) fajnie ,że pokazali rozmowę z Tobą na poczatku programu.Fajnie wyglądałaś i mówiłaś (tylko więcej usmiechu chyba ,że to był stres :)}zupełnie inaczej jest czytac co piszesz a zupełnie inaczej gdy widze Cię i słyszę i mogę zobaczyć jak jesteś.Pdodbal mi sie bardzo program i ten facet w Twojej sztucznym tłuszczyku ,chyba mu sie podobało bo wcale go nie ściągał z siebie.Trzymam kciuki za Twoj e i swoje postepy w odchudzniu mi waga na Twojej nowej diecie poszła 0 1,5 kg w dół.Nie przejmuj sie tymi głupimi komentarzami ludzi ,ktorym sie wydaje ,ze wszystko wiedzą,że przytyłas czy stoisz w miejscu:) to co oni pisza swiadczy tylko o tym,że nigdy nie walczyli z tak dużą wagą,nie wiedza co to stanie w miejscu i walka o każdy dkg .Jak nie maja gdzie wylac swojej żółci i zazdrości to niech sami pisza bloga i tam psioczą na wszystkich.:(Pozdrowionka i duży uśmiech dla Ciebie.

    Magdusia

    OdpowiedzUsuń

To co tu piszę to część mojego życia. Żyję po swojemu, tak jak chcę. Uszanuj mnie, blogowiczów i moje życie. Przecież jesteśmy tu dla siebie. :)